myicl

myicl

Friday, 17 March 2017

women on strike


Lately I have taken part in the womens' day demonstration in Warsaw. I was surprised how many women, men and children gathered on this occasion in the middle of the week. They protested against new restrictions that polish goverment is introducing or planning to introduce into the polish rules and regulations in a field of women’s rights.

I talked to one girl from the crowd and she's expleined to me why she's here. After a very long fight she finally has children thanks to the in vitro procedures which have been supported and financed by the previous government but shut down by current one. She considers herself as a great mother to her children because she has them when beeing adult and ready (she did use the so called "day afer pill" when she was very young- and this government would like to withdraw those from the market). Finally, after giving two births, she can tell that the hospital standards are on a good level. She's affraid that this goverment will try to destroy those current standards.

She believes that women are citizens no worse then men- hard not agree with her, isn’t it?


Ostatnio wzięłam udział w warszawskiej demonstracji podczas dnia kobiet. Byłam zaskoczona jak wiele kobiet, mężczyzn i dzieci znalazło się na jednym z głównych placów stolicy w środku tygodnia. Protestowali przeciwko nowym ograniczeniom jakie obecny rząd wprowadza lub planuje wprowadzić w kontekście praw kobiet.

Rozmawiałam z jedną z protestujących, która wytłumaczyła mi dlaczego bierze udział w demonstracji. Po latach starań ma dzieci dzięki procedurom in vitro, które dotychczas były wspierane i finansowane przez poprzedni rząd, a zakończone przez obecny. Uważa, że jest wspaniałą matką dzięki temu, że ma dzieci po trzydziestce, kiedy jest na to emocjonalnie gotowa (będąc młodą dziewczyną korzystała z tak zwanej „pigułki po”, którą aktualny rząd najchętniej by wycofał z rynku). Wreszcie, urodziła dwójkę dzieci i może ocenić opiekę okołoporodową w szpitalach jako dobrą, boi się jednak, że obecnie rządzący będą chcieli obniżyć dzisiejsze standardy.

Wierzy, że kobiety nie są gorszymi obywatelami od mężczyzn- ciężko się z nią nie zgodzić, prawda?