myicl

myicl

Monday, 2 October 2017

october

Summer is definitely over don't you think? The sky is grey, it's raining, coffee needs to be stronger, book needs to be deeper, decisions have to be well thought out. Life seems to be much more serious and demanding. But still it does not loose it's charm. Right? Please tell me I'm right ;) Are there any other who like it when it rains? If yes-I'm not so alone anymore ;)

***
Lato się do reszty skończyło, prawda? Niebo szare, pada, kawa musi być jeszcze mocniejsza, książka cięższego kalibru, podejmowane decyzje jeszcze bardziej przemyślane. Życie staje się poważniejsze i bardziej wymagające. Ale nie traci swojego uroku, prawda? Powiedzcie, że mam rację ;) Są tam po drugiej stronie lubiący deszcz? Jeśli tak- czuję się od razu mniej samotna ;)




Thursday, 28 September 2017

secret garden

Green, the rays of light are breaking through the leaves of many trees, dancing. Birds are singing, it calms you and makes this place magical even more. I can climb the trees if only I hold the three points of support - the watchful eye and the warm voice of my aunt are careful not to let me drown in ferns and stay away from the dog, living in a little house over the stairs. I can endlessly make soup from flowers at the stairs leading to the dog’s catwalk, gather gooseberries, strawberries, currants, apples, lilies, nuts - when their time is up. Driving a small metal bike on the alley is a real challenge and what a joy for a little girl! And those buns eaten in the shade of the porch ... the later barbecues under the bedroom window and a mass of family gatherings, so warm, joyful and always expectant will be remembered forever.

I was fortunate that not only with my beloved mother I saw in the movie The Secret Garden, but I enjoyed such a garden while staying under the care of my beloved Aunt. On Her birthday, let's have a look at the beautiful garden in the very center of Gdansk.


This beautiful garden does not exist any longer, but it will always remain in my memory along with the beautiful childhood memories for which I will always be grateful.

***

Zielono, promienie słońca przedzierają się przez liście licznych drzew. Śpiew ptaków uspokaja, zaczarowuje to magiczne miejsce jeszcze bardziej. Można wspinać się po drzewach, byle trzymać trzy punkty podparcia - czujne oko i ciepły głos cioci pilnują by nie zanurzać się w paprociach i nie zaglądać do psa Puszka, który bywa groźny. Można bez końca robić zupę z kwiatów przy schodach prowadzących do wybiegu czworonoga, zbierać agrest, truskawki, porzeczki, jabłka, konwalie, orzechy - gdy nastaje ich czas. Jazda małym metalowym rowerkiem po alejce to prawdziwe wyzwanie i jaka radość dla małej dziewczynki! A te drożdżówki jedzone w cieniu werandy późniejsze grille pod oknem sypialnianym i masa spotkań rodzinnych, jakże ciepłych, radosnych, i zawsze wyczekiwanych zostanie ze mną na zawsze.

Miałam to szczęście, że nie tylko z ukochaną Mamą oglądałam w kinie Tajemniczy Ogród, ale poznałam taki przebywając pod opieką ukochanej Cioci. W dniu Jej urodzin zajrzyjmy do pięknego ogrodu w samym centrum miasta Gdańska. 

Ten przepiękny ogród od niedawna już nie istnieje, ale na zawsze pozostanie w mojej pamięci wraz z przepięknymi dziecięcymi wspomnieniami, za które zawsze będę wdzięczna.









Monday, 25 September 2017

tell me why I don't like Mondays

Sand in boots, in the hair, in the nose, everywhere. Morning sunshine is painful already - there are no clouds in this sky at all or what. Disturbing seagulls fly around willing to eat every fallen crumbs. Their depressing cough does not allow you to focus on anything. One coffee, another. These coffees are weak. Maybe guests are specially served with weaker ones. Yes, for sure they are. And here we go! They went out on the promenade and beach. Screams won’t end, and their endless crying continues, and their parents’ complaints to it. They came here to relax or to work. Interesting. For work, definitely. Nursing - this is what they have to deal with. They naively thought they can charge batteries during holidays - probably there are dozens of people jealousy staring in the palms from their facebook. And herewell, they will not sit at all, will not read. Weak coffee will get cold, books will stay untouched and drinks will probably get spilled by children’ s ball. And this is just the beginning of the week ...


Smile - Monday will be over soon. Imagine you are on the beach ;)

***

Piasek w butach, we włosach, w nosie, wszędzie. Razi to światło boleśnie - nie ma chmur w tej mieścinie wcale. Mewiska latają wokoło chętne by zjeść każdy upadający okruszek. Ich dołująca chrypa nie pozwala skupić myśli. Kawa jedna, druga. Jakieś słabe są te kawy. Może przyjezdnym specjalnie rozcieńczone serwują. Napewno. I zaczęło się. Wyszły rodziny na deptak i plażę. Krzykom nie będzie końca, i płaczom, i stękaniom dorosłych. Przyjechali się tu zrelaksować czy do pracy. Do pracy. Opiekunki. Łudzą się, że naładują akumulatory- już pewnie z tuzin osób zazdrości palmy z facebooka, a tu proszę: nie posiedzisz, nie poczytasz. Oj nie. Kawa będzie zimna, książka nieprzeczytana, a drinki rozleje rzucona z impetem dziecięca piłka. A to dopiero początek tygodnia

Uśmiechnij się - poniedziałek zaraz przeminie. Wyobraź sobie, że jesteś na plaży ;)