myicl

myicl

Friday, 17 November 2017

window watching

A lot of future plans, a lot of everyday work and even more unusual dreams. Are they gonna come true? Who knows. I hope they gonna turn to be quite close to what’s on my mind although when I think of it it’s a cosmic world. My twisted minds are interweaving with thousands of pictures, words, visions What will it be, how - if ever - will it end, will it find its way out of my troubled soul - we’ll see ;)

Have a lovely weekend. I’ll get back to you next week. Hopefully ;)

***
Masa planów, ogrom codziennych obowiązków i jeszcze więcej nietypowych marzeń. Czy się spełnią? Kto wie. Mam nadzieję, że okażą się przynamniej w pewnym sensie bliskie moim wyobrażeniom, choć one są raczej kosmiczne. Moje pokręcone myśli splatają się z milionem obrazów, słów i wizji Co z tego będzie, cz i jak to się skończy, czy siła ta znajdzie ujście z mojej niespokojnej duszy - przekonamy się ;)


Wspaniałego weekendu. Wracam w następnym tygodniu. Mam nadzieję ;)



Tuesday, 14 November 2017

marbella #1

Enough with the retirement don’t you think? But those grandmas and grandpas keep on appearing on my pictures again and again - is it a sign? ;) yeah, right. The one that tells you (me in this case;) that you better sit down, relax and enjoy your life while it lasts ;))) Many of you would think I’m crazy, depressed or in other way different from you. That may be. But do you enjoy your mornings as I do mine? Curious ;)


Happy Tuesday! 

***


Dobrze, to może czas już odpuścić temat emerytury, jak myślicie? Tylko, że oni cały czas plączą się wchodzą w kadr - czy to znak? Akurat! Może taki, by usiąść na tyłku, pomyśleć i cieszyć się życiem puki trwa? ;)) Wielu stwierdzi, że jestem niekoniecznie normalna, zdołowana albo jeszcze inaczej inna od nich. Niech i tak będzie. Ale czy owi niektórzy cieszą się z ich poranka tak jak ja z mojego? Ciekawe ;)

Szczęśliwego wtorku!







Wednesday, 8 November 2017

state of mind

I couldn’t help but use this filter on the shot. I love it. It makes me feel relaxed. End of the season always means begging at the same time. I guess this is why (among other stuff) I always liked September, especially on the beach. Any place, by the sea. Enjoy.

End of summer, Torre del Mar, September 2017

***
Nie potrafiłam się powstrzymać i wyjątkowo użyłam tego filtru. Powstał obraz, który mnie relaksuje. Koniec lata zawsze oznaczał jednocześnie początek, pewnie dlatego (poza innymi)  zawsze tak uwielbiałam wrzesień, zwłaszcza na plaży. Nad morzem. Oceńcie sami.

Ostatni dzień lata, Torre del Mar, wrzesień 2017